user_mobilelogo
wtorek, 02 lipiec 2013 19:46

Niespodzianka

"Dziękujemy za pomoc w zrobieniu niesamowitego wrażenia na naszym Tatusiu. Myślał, że nic nie jest w stanie go wzruszyć, ale nam się udało..." napisała do mnie Agnieszka, wspaniała mama dwóch cudnych córeczek Poli i Agatki, które w zeszłym tygodniu miałam przyjemność fotografować. Sesja była pomysłem na prezent urodzinowy dla Taty dziewczynek.

 W pełnej konspiracji umówiłyśmy się na zdjęcia. A że miała to być sesja dla Taty, potrzebowałyśmy kilku "akcentów tatusiowych". Mama dyskretnie je podbierała :) Najbardziej rozbawiło mnie, gdy usłyszałam, że nawet starsza Polcia nie pisnęła ani słówka o sesji Tacie. Gdy Tatuś zapytał ją co dziś robiły, Polcia z pełną powagą odpowiedziała, że były na spotkaniu z ciocią,
z taką ciocią, której nie znasz :) Uwielbiam takie tajemnice z maluchami!

 Dziewczyny oczywiście cudowne. Siostrunie. Fotografowanie ich było dla mnie super fajne. I te uśmiechy, ucieczki przed aparatem, słodkie minki, zabawa, chichot... I z każdym kolejnym uśmiechem w obydwu dziewczynach widziałam uśmiech ich Mamy. I młodsza i starsza, wypisz wymaluj jak Mama :) Wyobrażam sobie minę Tatusia, gdy zobaczył zdjęcia swoich wspaniałych dziewczyn... WuKa studio rozmiękcza nawet największych trawdzieli ;)

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

 

 

 

 

czwartek, 16 maj 2013 14:40

Rodzinka w komplecie

A podtytuł wspisu powinien brzmieć: Sesja rodzinna... czyli jak zrobić fajne zdjęcia uciekając przed komarami :)
Wiosna w pełni, aż onieśmiela, kolory są tak intenstywne, piękne!  Wszystko rozkwita w ekspresowym tempie, budzi się do życia i...nadlatuje bzzzz bzzzz bzzzz...

Początowo komary bardzo kulturalnie próbowały się z nami zaprzyjaźnić (bo też chciały być na zdjęciach, prawda?:) a potem już widząc naszą niechęć wyrażaną wymachiwaniem rąk i stałym ich odganieniem, najzwyczajniej w świecie przystąpiły do kolacji (zwołując chyba wszystkie inne komary z okolicy!)

Ale przeżyliśmy ten zmasowany atak moskitów! Komarzyska nawet przez moment nie pozwalały nam pozostać bez ruchu, co akurat w przypadku dwóch małych chłopców nie było aż tak wymagającym zadaniem :) 

Chłopaki mają w sobie tyle energii. Musiałam gonić ich z aparatem - dosłownie! Z podziwem patrzę na ich Rodziców, którzy są absolutnymi oazami spokoju i cierpliwości :)  Jestem pod ogromnym wrażeniem uroku obydwu chłopców, kochanych braciszków. Cudne dzieciaki!
Młodszy Maksio przechodzi teraz fazę wędrowcy :) Obiera kierunek "przed siebie" i dziarskim krokiem maszeruje w dal, nie oglądając się (nawet za rodzicami, bo oni coś strasznie wolno chodzą;) Od najfajniejszej nawet zjeżdżalni ciekawszy dla niego jest mechanizm otwierania i zamykania furki od placu zabaw. Alek to odkrywca i zaangażowany uczestnik wszelkich aktywności. Z niecierpliwością czekał na "niespodzianki" które dla nich przygotowałam, ale też ślicznie pozował do zdjęć (sami zobaczcie jego fenomenalne minki:)

Super rodzinka, od razu widać, że są ze sobą blisko. Takie sesje to dla mnie wielka przyjemność! Pozdrowienia dla Patki i Krzyśka.

1

2

3

4

4a

5

6

7

7aa

7b

7c

12

13

14

15

16

8

17

18

19

20

21

 

 

piątek, 10 maj 2013 16:12

Co je ryba?

Część druga naszego wspólnego weekendu majowego.
Adaś chwycił za wędkę, dziewczyny dopingowały. Wszystkie dzieciaki w napięciu obserwowały spławik, zahipnotyzowane wpatrywały się w taflę jeziora.

A na co można złapać rybę? Czy ona nie widzi, że tu wędkę na nią mamy? Dlaczego trzeba być cichutko? A mogę jej dać kawałek gorfa (bo akurat był pod ręką, jeszcze niezjedzony:)?

Cierpliwość dziecięca, jak powszechnie wiadomo nie należy do tych najdłuższych, stąd nasze łowienie zakończyliśmy po około 5 minutach :) no dobrze, może z 15 minut się udało posiedzieć w skupieniu. Spławik ani drgnął. Dzień zakończyliśmy bez kolacji :)

3P4A1759

3P4A1756

3P4A1772

3P4A1782

3P4A1783

3P4A1777

3P4A1778

3P4A1795

3P4A1771f

3P4A1797

3P4A1816

 

 

 

 

środa, 08 maj 2013 12:24

Słoneczny dzień

Wystarczą dwa drzewa w odpowiedniej odległości, kilka metrów grubej liny, kołowrotek, kawałek drewna i jeden pomysłowy Tata…a radości dzieciaków nie ma końca! :)

Taka namiastka parku linowego w piękny słoneczny dzień weekendu majowego, a ja chwyciłam za aparat. Dzieciakom nie przeszkadzało wcale, że kołowrotek się zacina, nie nabiera prędkości przy zjeździe a jedynie wolniutko sunie po linie (konstrukcja zdecydowanie do dopracowania:) Humory dopisywały i dzieciaki nie schodziły z huśtawki aż do późnego wieczora.

Przedstawiam całą czwórkę. Rodzeństwo Adasia i Anię (znacie już ich z poprzednich sesji) oraz dwie cudne siostrunie Kalina i Jagoda. Energia sto pięćdziesiąt procent przez cały dzień, totalny uśmiech i radość - uwielbiam ich!

Sama przy nich zupełnie tracę poczucie czasu a potem patrzę na zegarek zdumiona, że minęły właśnie trzy godziny! Z nimi po prostu nie da się nudzić :) Super zabawa podczas sesji, zobaczcie sami.

3P4A1530

3P4A1532

3P4A1533

3P4A1556

3P4A1621

3P4A1637

3P4A1606

3P4A1463

3P4A1377

3P4A1334

3P4A1320

3P4A1570

3P4A1545

 

środa, 24 kwiecień 2013 14:34

Brzuszek rośnie...

Brzuszek rośnie, Mama kwitnie, uśmiech goni uśmiech. Termin za miesiąc z kawałkiem. Dobry moment, żeby zrobić zdjęcia ciążowe. Brzuszek wzorowy, piękny, okrągły a w nim rośnie maleństwo.

Fajnie jest podpatrywać przygotowania Rodziców do narodzin, to jak rozmyślają, planują, ostatnie zakupy i pełna gotowość.

Osobiście już nie mogę się doczekać pierwszego spotkania z Malutką. Mam już w głowie kilka pomysłów na sesję noworodkową - specjalnie dla niej.Tymczasem brzuszek został oficjalnie obfotografowany a jeśli starczy nam czasu to może uda się jeszcze zrobić kilka portretów w pięknym majowym plenerze (wiosno rozkwitaj!:)

Untitled-1f

Untitled-4

3P4A0343

3P4A0348f

3P4A0385

3P4A0395

3P4A0405

3P4A0410

Untitled-3

3P4A0194

3P4A0146

 

X

wukastudio.pl

© 2016 Wuka Studio. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.