user_mobilelogo
czwartek, 22 sierpień 2013 16:31

Sesja z wąsem

Pamiętacie nasz czerwcowy konkurs, w którym do wygrania była sesja rodzinna w plenerze? Oto nagroda!:)

Tak naprawdę dopiero teraz razem udało nam się ustalić termin na zdjęcia (praca, wakacje, wyjazdy…), ale bardzo się cieszę, że jeszcze załapaliśmy się na letni zielony plener.

Kacper i Amelka to dwie iskierki, dzieciaki z turbomocą a energię czerpią chyba z powietrza lub może w tym wypadku z arbuza, którego tak chętnie wcinały ;)Kacper jest bardzo podobny do Taty, są jak dwie krople wody a Amelka wypisz wymaluj Mama. Z resztą zobaczcie sami. To było bardzo miłe spotkanie, za które dziękuję i ślę pozdrowienia dla Rodziców fajnego rodzeństwa!

Wielkie podziękowania dla Pracowni Banerkowo za...wąsy :D

1a

2

3

4

5

6

7

8

9

10

10a

11

12

12aa

19

13

14

 

 

wtorek, 13 sierpień 2013 11:29

Simple

Często zdarza mi się zapatrzyć na rodziców, którzy z czułością zajmują się swoim maleństwem. Jest w tym jakiś rodzaj zahipnotyzowania. To jest ta nieprawdopodobna więź, czysta magia i jednocześnie jedno z największych fotograficznych wyzwań.

To jest także olbrzymia praca nad sobą, jako fotografem. Jak stworzyć w trakcie sesji taką atmosferę i przede wszystkim przestrzeń, żeby ta magiczna więź mogła się pojawić i zostać przeze mnie uchwycona?

Śledzę na bieżąco blogi fotografów dziecięcych i rodzinnych. Lubię szukać inspiracji w zdjęciach ludzi bardziej ode mnie doświadczonych i utalentowanych, oglądać świat dziecięcy (choć nie tylko) ich oczami i przeżywać emocje przez nich uchwycone. Ale też coraz częściej poszukuje w zdjęciach prawdy, naturalności, zwykłej prostoty. Dlatego tak cenię ludzi, którzy mają ten dar obserwowania „momentów” i sprawiają, że ich zdjęcia prowadzą do ciekawych refleksji i powodują, że jesteśmy trochę lepszymi i może mądrzejszymi ludźmi.

Świadomie nie wkładam maluszków do blaszanych wiaderek, nie układam ich w dziwnych pozycjach, nie ubieram w śmieszne stroje. Nie neguję takiej fotografii, bo każdy ma swój gust i różne upodobania, ale wiem też, że nie jest to moja droga. To nie jest ta droga w fotografii, którą chciałabym ruszyć.

Nie chce upiększać tego, co i tak jest już piękne samo w sobie.

3P4A6779

3P4A6788

3P4A6808

3P4A6811

 

poniedziałek, 05 sierpień 2013 22:23

Dzieciaki i... ręczniki!

Wspominałam Wam ostatnio, że robiłam sesje dla zaprzyjaźnionej firmy Maylily? Robią bajeczne rzeczy dla dzieciaczków a ja miałam przyjemność fotografować jedne z ich kultowych produktów – bambusowe ręczniki.

Zwołałam całą brygadę Mamuś ze swoimi Maluszkami i robiliśmy zdjęcia. Naturalne, uśmiechnięte, bo takie lubię najbardziej i też dla dzieciaków frajda wielka. Trochę przyświecała nam zasada „daj dzieciaczkowi ręcznik a zobaczysz co się stanie” :) No i działo się! Ręcznik na głowę, chowanie się pod ręcznikiem (bo przecież taki duży, że można się nawet w nim zakopać), udawanie chrapania, pływania, skakania, przechodzenie na różową stronę mocy i dużo innych wygibasów :)

Zobaczcie kilka zdjęć z naszej sesji. Po resztę odsyłam na stronę Maylily. Dodam tylko, że to jeszcze nie koniec naszych wspólnych projektów… ;)

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

3P4A7219

14

W przerwie dzieciakami zajmował się nasz pomocnik – Tęczowy Boa, którego dobrze już znacie i który wciąż nas zaskakuje swoją zwinnością w przytulaniu Maluchów:)

15

16

 

17

18

 

 

 

 

wtorek, 23 lipiec 2013 12:11

Pierwszaki

Ostatnio wpadł mi ręce album ze zdjęciami przedszkolno-szkolnymi jednej z córeczek mojej zaprzyjaźnionej Rodzinki. Już po kilku chwilach oglądania, naszła mnie myśl, że czuję się jakbym oglądała swoje zdjęcia z tamtych lat! Oczywiście, technika fotograficzna poszła na przód, ale na tych zdjęciach, mimo dzielących je lat (prawie świetlnych!:), wciąż jest dokładnie to samo.

Fotograf przyjechał do przedszkola lub szkoły, ustawił dzieciaki na dziwnym tle w ciapki lub w wersji ekstremalnej na tle bordowym lub sztucznie zachodzącego słońca i cyknął fotki. Potem każde dziecko po kolei siadało na krzesełku i z nosem spuszczonym na kwintę „pozowało” do serii portretów, które potem Rodzic musi kupić (MUSI, bo jak tu nie kupić?). Naprawdę nie demonizuję problemu, myślę że sporo Rodziców odbiera to w podobny sposób :)

Co potem zrobić z takim zdjęciem? Ani to oprawić w ramkę, bo jakieś takie smutne i wcale nie oddaje charakteru dziecka, ani to powiesić nad kominkiem, bo szarobure i nieładne. Zdjęcie ląduje w albumie obok kilku identycznych zakupionych w poprzednich latach. Po prostu jest, ale uciechy z niego żadnej i raczej pamiątka, do której nie wraca się chętnie. I jak się okazuje, każdy ma takie zdjęcia! Ja też mam!

Zerknęłam do swojego albumu z czasów zamierzchłych i znalazłam tam jedno zdjęcie, które absolutnie mnie urzekło i przywołało całą falę super wspomnień. To zdjęcie grupowe, na którym wyszliśmy na dwór i pan fotograf autentycznie nas rozśmieszał. Na zdjęciu to widać! 

Zrobiło mi się przykro, że rodzice często nie mogą zobaczyć tego wszystkiego, co ja widzę podczas robienia zdjęć. Wspaniałą dziecięcą energię. Postanowiłam, że ruszam na ostatnią przedwakacyjną sesję szkolną. Z poczuciem misji ;) W pogoni za uśmiechami. Nie będzie żadnych łez i zmuszania, tylko wspólna zabawa! I tak właśnie było. Z małą pomocą naszego Tęczowego Boa.

Serdeczne pozdrowienia dla rodziców dzieciaczków, którzy tak chętnie przystąpili do współpracy wyrażając zgodę na sesję. Mam wielką nadzieję, że będziemy mieli jeszcze okazję wspólnie cieszyć się z kolejnych zdjęć waszych uśmiechniętych i radosnych pociech.

1

2

3

4

5

5a

6

6a

7

8

8a

dfsf

ER3B1965

11

12

13

14

15

16

18

19

20

21

22

23

24

25

26

26a

I na koniec zdjęcie „inspiracja” :) Początek lat dziewięćdziesiątych i odważny (jak na tamte lata:) Pan Fotograf, który zamiast ustawiać dzieciaki na smutnej i brudnej ścianie zaszalał , ustawił nas na dworze, pozwalał się uśmiechać i…nawet sam nas rozśmieszał!

skanowanie0001

 

poniedziałek, 15 lipiec 2013 15:01

Tenisowe szaleństwo

Po ostatnich osiągnięciach naszych tenisistów na Wimbledonie, ruszyłam na korty, gdzie fotografowałam dzieciaki podczas zajęć z tenisa. Wymyśliłam sobie, że chciałabym pokazać młodych zawodników w akcji. Super profesjonalne pozycje, powaga, skupienie, gem set mecz :) Szybko jednak zorientowałam się, że tu nauka całkowicie przeplata się z zabawą (i super!), dzieciaki chwytają nowe rzeczy w mig a przy tym mają w sobie tyle spontaniczności i humoru, co z resztą łatwo można dostrzec na zdjęciach pełnych uśmiechów.

Pierwsze kroki w tenisie, chociaż determinacji nie brakuje. Pięknym wykończeniem bekhendu dzieciaki mogą wprawić w zakłopotanie niejednego zawodowca ;)

Fajne to były zdjęcia i miła pamiątka dla dzieciaków. Trzymam mocno kciuki za godnych następców Radwańskiej i Janowicza :)

1

2

3

5

6

4

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

23

25

 

 

X

wukastudio.pl

© 2016 Wuka Studio. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.